„Ja też kiedyś widziałem niebo, przez dziurkę w szufladzie, było takie niebieskie”

To słowa jednego z więźniów z polskiego filmu „Kingsajz”. Dzisiaj po przebudzeniu mogłem stwierdzić dokładnie to samo. Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem błękit nieba, bo wciąż tylko chmury i chmury. Dzisiaj rano nie dość, że poranne niebo miało piękny kolor przed wschodem Słońca, nie było na nim ani jednej chmurki, to dodatkowo przywitała mnie największa planeta Układu Słonecznego. Nie mogłem nie uwiecznić tego na fotografii. Oto kadr z tego poranku.

Jowisz