Nocne obserwacje 27-04-2015

Ponieważ Księżyc obecnie jest w okolicach pierwszej kwadry można zapomnieć o obserwacjach słabych obiektów głębokiego nieba. Pozostało mi wczoraj jedynie obserwowanie Jowisza oraz Księżyca, a nieco wcześniej jeszcze Wenus. Po raz pierwszy od kiedy posiadam nowy teleskop warunki … Czytaj więcej

Krótka sesja poza miastem.

Wczoraj wieczorem wybrałem się ze znajomym poza miasto. Z dwoma teleskopami rozstawiliśmy się jeszcze przed godziną 19 i obserwując Jowisza oraz zachodzącą Wenus i Księżyc czekaliśmy na ciemne niebo. Na listę obserwowanych obiektów głębokiego nieba dopisuję dwie galaktyki z gwiazdozbioru Lwa, mianowicie M65 oraz M66. Te dwie jako nowe, ale rozdzieliłem też w powiększeniu 200x gromadę kulistą M3, w której wyraźnie widać było pojedyncze gwiazdy. Wczorajszy seeing utrzymał się do wieczora i Jowisz w powiększeniu 400x prezentował się jak na dłoni. Nie było się do czego przyczepić jeśli chodzi o jakość obrazu.

Prawdziwie ciemne niebo, czyli wypad za miasto z teleskopem

W tym roku Walentynki spędziłem pod gwiazdami. Wypad 20km za miasto okazał się strzałem w dziesiątkę. Rozstawienie sprzętu przed godziną 18 pozwoliło nam na zerknięcie na zachodzących sąsiadów naszej planety, tj. Marsa i Wenus, które nieustannie zbliżają się … Czytaj więcej

Kometa na celowniku

Dzisiaj pogoda po części tylko dopisała, aby można było prowadzić obserwacje. Księżyc w okolicach trzeciej kwadry (wschód około północy), bezchmurne niebo, niestety po przejściu w ciągu dnia chmur, dlatego też, pomimo rozpogodzenia, powietrze było niespokojne i  używanie powiększeń powyżej 100x … Czytaj więcej

Wieczorne obserwacje nieba

Dzisiejszego wieczoru udało się wreszcie i pogoda dopisała, wypogodzone niebo, na termometrze w okolicach -10ºC, tylko Księżyc kilkanaście godzin po pełni dawał się we znaki. Wraz z tatą rozstawiliśmy teleskop na dachu, żeby mieć dostępny jak największy obszar nieba.

Pierwszy … Czytaj więcej

„Ja też kiedyś widziałem niebo, przez dziurkę w szufladzie, było takie niebieskie”

To słowa jednego z więźniów z polskiego filmu „Kingsajz”. Dzisiaj po przebudzeniu mogłem stwierdzić dokładnie to samo. Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem błękit nieba, bo wciąż tylko chmury i chmury. Dzisiaj rano nie dość, że poranne niebo miało piękny kolor przed wschodem Słońca, nie było na nim ani jednej chmurki, to dodatkowo przywitała mnie największa planeta Układu Słonecznego. Nie mogłem nie uwiecznić tego na fotografii. Oto kadr z tego poranku.

Jowisz



Jowisz w ciągu dnia? Czemu nie.

Dzisiaj postanowiłem zapolować na największa planetę Układu Słonecznego, mianowicie Jowisza. Jowisz aktualnie wschodzi około godziny 2:30, a że z balkonu nie mam widoku na wschodni horyzont, musiałem czekać aż planeta przesunie się nieco bardziej na zachodni horyzont. Tuż przed godziną … Czytaj więcej