Wieczorne planety

Po długim, długim czasie w końcu wczoraj wszystkie okoliczności dopisały i udało mi się popatrzeć na niebo przez teleskop. Oczywiście w letnie jasne noce nic oprócz planet, Księżyca i jasnych obiektów DS nie da się dostrzec, ale jak człowiek „głodny” Kosmosu to i takie widoki mu wystarczają.

Zacząłem od wieczornych planet Wenus i Jowisza. Wenus ma już zdecydowanie mniejszą fazę, niż wtedy kiedy patrzyłem na nią ostatni raz, jest też zdecydowanie większa jeśli chodzi o rozmiar kątowy. Jowisz jak to Jowisz – tak samo piękny jak zawsze, z ciemnymi pasami chmur w atmosferze. I gwiazda nocy – Władca Pierścieni – Saturn. Ta planeta zawsze wzbudza we mnie podziw i zawsze kiedy na nią patrzę przypomina mi się pierwsza jesienno-zimowa noc, kiedy spojrzałem na niego przez 9-cio centymetrowy teleskop. Wtedy wydawał mi się jak z książki dla dzieci o kosmosie. Tej nocy udało mi się również trzy z jego księżyców, mianowicie Tytan, Rhea, Thetys. Kto ma okazję obejrzeć tą piękną planetę przez teleskop, niech się nie zastanawia ani chwili – widok wspaniały.

Wenus

Jowisz

Saturn

Tuż przed pójściem spać „zapolowałem” też szybko na widzianą już wcześniej gromadę kulistą M3, oraz pierwszy raz na galaktykę spiralną M51 (Wir). Z tej drugiej byłem mile zaskoczony widokiem w okularze teleskopu, gdyż nie spodziewałem się, że w letnią noc ze środka miasta uda mi się ją dostrzec.

Messier 3

Widoki M3 oraz M51 były podobne do tych na zdjęciach poniżej:

Messier 51

 



Bookmark the permalink.